„W dniu zwanym dniem Słońca", Justyn Męczennik i pierwszy opis nabożeństwa niedzielnego
Apologia I 67 Justyna (ok. 155 r.) to pierwszy pełny opis niedzielnego nabożeństwa, analiza jego argumentów (stworzenie światła, zmartwychwstanie) i antyszabatowej polemiki z Dialogu z Tryfonem.
Jeśli szukać w źródłach pierwszego pełnego, niewątpliwego opisu chrześcijańskiego nabożeństwa niedzielnego, trzeba zatrzymać się w Rzymie około 155 roku. Filozof Justyn, późniejszy męczennik, w apologii skierowanej do cesarza Antonina Piusa opisuje cotygodniowe zgromadzenie chrześcijan, i nazywa jego dzień nie „dniem Pańskim", nie „ósmym dniem", lecz po prostu tak, jak nazywali go rzymscy poganie: dniem Słońca. To świadectwo bezcenne, ale i wymagające uważnej lektury: mówi nie tylko o tym, co chrześcijanie w Rzymie robili, lecz także o tym, dlaczego, a podane przez Justyna uzasadnienia mogą zaskoczyć.
Świadek i jego kontekst
Justyn (ok. 100–165), poganin z urodzenia, filozof z wykształcenia, żył, nauczał i pisał w Rzymie za panowania Antonina Piusa (138–161); Apologię pierwszą, zaadresowaną do cesarza i jego przybranych synów, datuje się zwykle na lata ok. 150–155, a Dialog z Tryfonem, literacki zapis dysputy z uczonym Żydem, na okres nieco późniejszy. Jego dwie Apologie i Dialog z Tryfonem dają, jak zauważa Bacchiocchi, „pierwsze obszerne omówienie szabatu i pierwszy szczegółowy opis kultu niedzielnego", a zarazem wgląd w to, jak problem szabatu i niedzieli wyglądał w stolicy imperium (From Sabbath to Sunday, rozdz. 7). Kontekst był napięty: po powstaniu Bar-Kochby (132–135) i edyktach Hadriana zakazujących praktyk żydowskich, z szabatem włącznie, dystansowanie się od judaizmu było w Rzymie kwestią bezpieczeństwa i tożsamości.
Apologia I 67: tekst i treść
Kluczowy fragment brzmi: „W dniu zwanym dniem Słońca (tē tou Hēliou legomenē hēmera, τῇ τοῦ Ἡλίου λεγομένῃ ἡμέρᾳ) odbywa się wspólne zgromadzenie wszystkich mieszkających po miastach i wsiach; czyta się pamiętniki apostołów lub pisma proroków, jak długo czas pozwala. Gdy lektor skończy, przewodniczący udziela słowem napomnienia i zachęty do naśladowania tych pięknych nauk... Niedziela zaś jest dniem, w którym wszyscy odbywamy wspólne zgromadzenie, ponieważ jest to pierwszy dzień, w którym Bóg, przemieniwszy ciemność i materię, stworzył świat, a Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel, tego samego dnia powstał z martwych. Ukrzyżowano Go bowiem w przeddzień dnia Saturna, a nazajutrz po dniu Saturna, czyli w dniu Słońca, objawił się apostołom i uczniom" (Apologia I 67, w przekładzie za: Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday, rozdz. 7). Dalej Justyn wymienia modlitwy, Eucharystię, posyłanie darów nieobecnym przez diakonów i składkę na sieroty, wdowy i więźniów.
Opis jest kompletny: liturgia słowa, homilia, Eucharystia, diakonia. Czego w nim natomiast nie ma? Odpoczynku. Justyn nie wspomina ani słowem o powstrzymywaniu się od pracy, niedziela II wieku to dzień zgromadzenia, nie dzień święty na wzór czwartego przykazania; Andrews skrupulatnie wykazał, że przed Konstantynem żaden pisarz kościelny nie traktuje pracy w niedzielę jako grzechu (History of the Sabbath, rozdz. 17). Nie ma też nazwy „dzień Pański": „Justyn nigdy nie nadał niedzieli tytułu dnia Pańskiego ani żadnego innego świętego tytułu", pisze Andrews, piętnując dziewiętnastowieczne „cytaty", które słowa „dzień zwany dniem Słońca" podmieniały na „dzień Pański" (History of the Sabbath, rozdz. 13).
Argumenty Justyna: światło i zmartwychwstanie
Uzasadnienie niedzieli u Justyna jest dwuczłonowe, a kolejność członów znacząca. Pierwszy argument jest kosmologiczny: pierwszego dnia Bóg „przemieniwszy ciemność i materię, stworzył świat", niedziela upamiętnia stworzenie światła. Drugim, dopowiedzianym argumentem jest zmartwychwstanie. Willy Rordorf, sam zwolennik wczesnej genezy niedzieli, przyznaje, że „w Pierwszej Apologii Justyna (67,7) pierwszorzędną motywacją święcenia niedzieli jest upamiętnienie pierwszego dnia stworzenia, a dopiero wtórnie, dodatkowo, zmartwychwstanie Jezusa" (cyt. za: Bacchiocchi, tamże). To samo zjawisko widzieliśmy u Barnaby: motyw paschalny, dziś uchodzący za oczywisty fundament niedzieli, w najwcześniejszych źródłach występuje jako uzasadnienie drugorzędne.
Zbieżność pierwszego argumentu z pogańską czcią dnia Słońca trudno uznać za przypadek. Justyn w Dialogu sam zestawia cześć oddawaną słońcu z czcią należną Chrystusowi, którego „słowo prawdy i mądrości jest bardziej płomienne i jaśniejsze niż moc słońca" (Dialog 121). Bacchiocchi stawia pytanie: czy podkreślając przed cesarzem dwukrotnie, że chrześcijanie zbierają się „w dniu Słońca", apologeta nie chciał pokazać, że nie są oni żydowskimi buntownikami, lecz lojalnymi obywatelami, bliższymi rzymskim obyczajom niż synagodze? W polemice z Żydem Tryfonem ten sam Justyn nazywa tymczasem niedzielę „ósmym dniem", który „posiada pewne tajemnicze znaczenie, jakiego dzień siódmy nie posiada" (Dialog 24; por. 41 i 138, ósmego dnia obrzezanie i osiem osób w arce Noego jako „figury" niedzieli). Dwie nazwy w dwóch frontach polemiki, „dzień Słońca" wobec pogan, „ósmy dzień" wobec Żydów, dobrze streszczają dwa czynniki, które według Bacchiocchiego współtworzyły niedzielę: kult słońca i antyjudaizm (From Sabbath to Sunday, rozdz. 7).
Antyszabatowa polemika Dialogu z Tryfonem
Stosunek Justyna do szabatu jest najostrzejszy w całej literaturze II wieku. W Dialogu twierdzi, że Prawo Mojżeszowe, z szabatem i obrzezaniem, zostało nadane Żydom „z powodu waszych grzechów i zatwardziałości serca" (Dialog 18; 21), jako znak hańbiący: „Bóg nałożył na was zachowywanie szabatu jako znamię", by „was odróżnić od innych narodów i od nas, chrześcijan", i by Żydów „spotkało zasłużone cierpienie" (Dialog 16; 23). Argumentuje, że patriarchowie przed Mojżeszem szabatu nie znali, że „żywioły nie próżnują i nie sabbatyzują", że sam Bóg „nie przestaje kierować ruchem wszechświata w tym dniu", a kapłani bezkarnie „łamali" szabat w świątyni (Dialog 23; 29). Chrześcijanie mają natomiast obchodzić „szabat wieczny", nie przez bezczynność jednego dnia, lecz przez nieustanne powstrzymywanie się od grzechu (Dialog 12).
Bacchiocchi ocenia tę konstrukcję bez ogródek: czyni ona Boga winnym praktyk dyskryminacyjnych, przykazanie miałoby istnieć po to, by naznaczyć naród do kary; „Kościół chrześcijański nigdy tej fałszywej tezy nie przyjął" (From Sabbath to Sunday, rozdz. 7). Trudno też nie zauważyć, że gniewny ton Justyna, oskarżanie Żydów o przeklinanie chrześcijan w synagogach i wzniecanie prześladowań, zdradza atmosferę wzajemnej wrogości po 135 r., w której teologia stawała się bronią. A jednak ten sam Dialog zawiera bezcenne przyznanie: Justyn zna chrześcijan, którzy „z powodu słabości umysłu" zachowują szabat i inne przepisy Mojżeszowe, wierząc w Chrystusa, i deklaruje, że należy ich przyjmować do wspólnoty, choć inni chrześcijanie odmawiają im nawet gościny (Dialog 47). W połowie II wieku święcenie szabatu wśród chrześcijan było więc wciąż żywą, znaną praktyką, wymagającą od Justyna zajęcia stanowiska.
Bilans
Apologia I 67 pozostaje kamieniem milowym: około 155 r. w Rzymie niedzielne zgromadzenie eucharystyczne jest faktem, opisanym szczegółowo i bez zażenowania pogańską nazwą dnia. Ale świadectwo to mówi mniej, niż się mu każe mówić. Nie zna nazwy „dzień Pański" ani niedzielnego odpoczynku; zmartwychwstanie podaje jako drugi z argumentów; pochodzi z miasta, w którym zerwanie z judaizmem było najgwałtowniejsze, i od autora, którego stosunek do szabatu ukształtowała polemika, nie egzegeza. Justyn dokumentuje niedzielę połowy II wieku, i zarazem mimowolnie dokumentuje, że szabat wciąż miał wśród chrześcijan swoich wiernych.
Źródła
- Samuele Bacchiocchi, From Sabbath to Sunday (rozdz. 7: Anti-Judaism in the Fathers and the Origin of Sunday; rozdz. 8–9, kult słońca i teologia niedzieli).
- John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week (rozdz. 13: The Sunday-Lord's Day Not Traceable to the Apostles; rozdz. 17–18).
- Kenneth A. Strand (red.), The Sabbath in Scripture and History (appendix F: Kenneth A. Strand, The "Lord's Day" in the Second Century).