Prosto

Czy cesarz Konstantyn zmienił szabat?

Co naprawdę mówi edykt Konstantyna z 321 roku o „czcigodnym dniu Słońca", i dlaczego cesarz nie tyle wymyślił niedzielę, ile przypieczętował zmianę, która już trwała.

📖 5 min czytania·Prosto
✉ E-mailFacebookXWhatsApp

W rozmowach o szabacie często pada jedno zdanie: „To Konstantyn zmienił sobotę na niedzielę". Brzmi prosto i efektownie, jeden cesarz, jeden dekret, jedna decyzja. Ale historia rzadko bywa aż tak prosta. Co naprawdę zrobił Konstantyn w 321 roku? I czy można powiedzieć, że to on „zmienił szabat"?

Co wydarzyło się 7 marca 321 roku

Tego dnia cesarz Konstantyn Wielki wydał pierwsze w dziejach państwowe prawo o odpoczynku niedzielnym. Jego tekst zachował się do dziś. John Nevins Andrews w swojej History of the Sabbath przytacza go w całości:

„Niech wszyscy sędziowie, ludność miast i rzemieślnicy wszystkich zawodów odpoczywają w czcigodny dzień Słońca; lecz mieszkańcy wsi niech swobodnie i bez przeszkód zajmują się uprawą roli, ponieważ często się zdarza, że żaden inny dzień nie jest równie dogodny do siewu zboża i sadzenia winorośli".

Przeczytaj ten tekst uważnie, bo jest w nim coś zaskakującego. A właściwie, czegoś w nim nie ma.

Czego edykt nie mówi

Po pierwsze: w edykcie nie pada ani jedno chrześcijańskie słowo. Nie ma Chrystusa, nie ma zmartwychwstania, nie ma „dnia Pańskiego" ani Pisma Świętego. Dzień, który Konstantyn każe święcić, nazwany jest po pogańsku: dies Solis, „dzień Słońca", i to dzień „czcigodny" (venerabilis), czyli otoczony religijną czcią. Tak Rzymianie od dawna nazywali pierwszy dzień planetarnego tygodnia, poświęcony bóstwu słonecznemu. Samuele Bacchiocchi przywołuje wniosek historyka Arthura Weigalla: skoro cesarz mówi o „czcigodnym dniu Słońca", to znaczy, że „myślał o nim jako o tradycyjnym święcie słońca", a nie o święcie chrześcijańskim.

Po drugie: edykt zwalnia z odpoczynku całą wieś. Rolnicy mogli w niedzielę orać, siać i sadzić winorośl, a przecież w starożytności większość ludzi żyła z roli. Tu widać wyraźnie, że Konstantyn nie opierał się na czwartym przykazaniu. Biblijny szabat obejmuje każdego: „nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach" (Wj 20,10). Prawo, które pozwala połowie społeczeństwa normalnie pracować, nie jest przeniesieniem szabatu na inny dzień. Jest czymś zupełnie innym.

Po trzecie: edykt ani słowem nie wspomina soboty. Konstantyn niczego formalnie nie „przenosił" i niczego nie zakazywał. Nie napisał: „odtąd zamiast szabatu święćcie niedzielę". Nadał po prostu dniowi Słońca rangę państwowego dnia wolnego.

Warto dodać jeszcze jeden szczegół, który przytacza Andrews: dzień po edykcie niedzielnym, 8 marca 321 roku, Konstantyn wydał drugie zarządzenie, nakazujące w razie uderzenia pioruna w budynek cesarski radzić się haruspików, czyli pogańskich wróżbitów odczytujących przyszłość z wnętrzności zwierząt ofiarnych. Oba dekrety wyszły spod tej samej ręki, w tym samym tygodniu. Konstantyn był wtedy wciąż czcicielem Słońca; Gibbon pisze wprost, że jego pobożność kierowała się szczególnie ku „geniuszowi słońca", Apollinowi. Jego pełne opowiedzenie się po stronie chrześcijaństwa historycy umieszczają dopiero później.

Czego Konstantyn nie zrobił: nie wymyślił niedzieli

Czy to znaczy, że przed Konstantynem wszyscy chrześcijanie święcili sobotę, a po jego edykcie nagle przeszli na niedzielę? Nie. I tu trzeba być uczciwym wobec faktów.

Niedzielne nabożeństwa pojawiły się w części chrześcijaństwa znacznie wcześniej. Już około 150 roku Justyn Męczennik opisywał w Rzymie zgromadzenia chrześcijan „w dniu Słońca". Odchodzenie od szabatu zaczęło się w II wieku, zwłaszcza w Rzymie i Aleksandrii, z powodów, które nie miały nic wspólnego z nakazem Chrystusa czy apostołów: chodziło o odcięcie się od Żydów po ich przegranych powstaniach oraz o dopasowanie się do otoczenia, w którym dzień Słońca zyskiwał coraz większy prestiż. Konstantyn nie stworzył więc niedzieli. On zastał trend, który trwał już od pokoleń, i dał mu coś, czego ten trend nigdy wcześniej nie miał: siłę państwowego prawa.

Co Konstantyn zrobił naprawdę: pierwszy dzień wolny od pracy

Bo jest druga strona medalu. Przed rokiem 321 niedziela, tam, gdzie ją obchodzono, była dniem nabożeństwa, ale nie dniem odpoczynku. Chrześcijanie schodzili się rano na zgromadzenie, a potem szli normalnie pracować. Andrews przytacza wymowne świadectwo XIX-wiecznego badacza, sir Williama Domville'a:

„Minęły całe stulecia ery chrześcijańskiej, zanim Kościół zaczął obchodzić niedzielę jak szabat. Historia nie dostarcza nam ani jednego dowodu czy choćby śladu, że obchodzono ją w ten sposób kiedykolwiek przed szabatowym edyktem Konstantyna z 321 roku".

To jest właściwy wkład Konstantyna: nie wymyślił niedzieli, ale jako pierwszy uczynił z niej dzień odpoczynku, mocą dekretu cesarskiego, nie Pisma. Od tej chwili szala, na której ważyły się losy soboty i niedzieli, przechyliła się gwałtownie. Państwo stało za niedzielą. Kolejni cesarze rozszerzali ograniczenia (w 386 roku zakazano w niedzielę procesów sądowych i ściągania długów), a synody kościelne dokładały sankcje religijne, kilkadziesiąt lat po Konstantynie synod w Laodycei zniechęcał chrześcijan do odpoczywania w sobotę, nakazując w miarę możności odpoczynek w niedzielę. Sobota, wciąż jeszcze szanowana w wielu kościołach Wschodu, zaczęła systematycznie tracić grunt.

Dlaczego to ważne

Ktoś może zapytać: jakie to ma znaczenie po siedemnastu wiekach? Ogromne, z dwóch powodów.

Pierwszy: edykt z 321 roku pokazuje czarno na białym, że odpoczynek niedzielny nie pochodzi z Biblii. Jego pierwszym źródłem prawnym jest dekret rzymskiego cesarza, wydany na cześć „czcigodnego dnia Słońca", z wyłączeniem rolników i bez jednego odniesienia do Chrystusa. Gdyby niedziela była biblijnym dniem odpoczynku od czasów apostołów, prawo Konstantyna byłoby zbędne, a historycy nie pisaliby, że to właśnie ono uczyniło z niedzieli dzień wolny od pracy.

Drugi: ta historia uczy, jak naprawdę dokonała się zmiana dnia. Nie jednym dekretem i nie jedną decyzją, lecz długim procesem: najpierw stopniowe odchodzenie części kościołów od szabatu w II i III wieku, potem cesarskie prawo z 321 roku, wreszcie kościelne kanony i kolejne ustawy, które przez następne stulecia domykały dzieło. Konstantyn był w tym procesie kamieniem milowym, ale nie jego początkiem i nie jego autorem w pojedynkę.

Czy więc cesarz Konstantyn zmienił szabat? Najkrótsza uczciwa odpowiedź brzmi: nie on jeden i nie pierwszy, ale to on dał zmianie siłę państwa. A ponieważ żaden cesarz, synod ani zwyczaj nie ma władzy nad przykazaniem Boga, siódmy dzień pozostał tym, czym uczynił go Stwórca: „I pobłogosławił Bóg dzień siódmy, i poświęcił go" (Rdz 2,3). Tego żaden edykt nie odwołał.

Źródła

← Więcej: HistoriaWszystkie artykułyMam pytanie →