Szabat, od stworzenia czy od Synaju?
Czy szabat narodził się dopiero na Synaju jako prawo dla Izraela, czy już w Edenie jako dar dla całej ludzkości? Odpowiedź zmienia wszystko.
To jedno z najważniejszych pytań w całej dyskusji o szabacie. Jeśli szabat narodził się na Synaju, jest częścią prawa Mojżeszowego i można twierdzić, że przeminął razem z nim. Ale jeśli narodził się w Edenie, jest starszy niż Izrael, starszy niż grzech i nie da się go zamknąć w jednym przymierzu ani jednym narodzie. Gdzie więc zaczyna się historia szabatu? Biblia odpowiada wyraźniej, niż mogłoby się wydawać.
Dlaczego niektórzy mówią: „od Synaju"
Zacznijmy uczciwie od stanowiska przeciwnego. Jego zwolennicy zauważają, że samo słowo „szabat" nie pada w opisie stworzenia. Dale Ratzlaff, były pastor sabatariański, pisze wprost: „W relacji Księgi Rodzaju nie ma wzmianki o słowie »szabat«" (cytowany przez Bacchiocchiego w The Sabbath Under Crossfire). Skoro pierwszy wyraźny nakaz święcenia szabatu pojawia się dopiero w czasach Mojżesza, argumentują, to szabat jest instytucją Mojżeszową: prawem nadanym Izraelowi, obowiązującym od Synaju i tylko w ramach starego przymierza.
Brzmi to logicznie. Ale czy wytrzymuje konfrontację z tekstem biblijnym? Sprawdźmy cztery świadectwa.
Świadectwo pierwsze: Eden
Otwórzmy Biblię na drugiej stronie: „I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił, i odpoczął dnia siódmego od wszelkiego dzieła, które uczynił. I pobłogosławił Bóg dzień siódmy, i poświęcił go, bo w nim odpoczął od wszelkiego dzieła swego" (Rdz 2,2–3).
Trzy czasowniki opisują, co Bóg zrobił z siódmym dniem: odpoczął, pobłogosławił, poświęcił. „Poświęcił" znaczy: wydzielił do świętego użytku. Dla kogo? Bóg przecież nie potrzebuje błogosławić dnia dla samego siebie. Błogosławieństwo i poświęcenie mają sens tylko wtedy, gdy ktoś ma z nich korzystać, a w ogrodzie byli właśnie stworzeni ludzie. To prawda, że słowo „szabat" tu nie pada, ale pada coś więcej: hebrajski czasownik szawat („odpoczął", „zaprzestał"), od którego to słowo pochodzi. Jak zauważa Bacchiocchi za żydowskim uczonym Umberto Cassuto, ten czasownik „zawiera aluzję do nazwy »dzień szabatu«". To tak, jakby ktoś twierdził, że w zdaniu „siódmego dnia Bóg odpoczął" nie ma nic o dniu odpoczynku.
Warto też zauważyć, czego w Rdz 2 nie ma: ani słowa o Izraelu, o Mojżeszu, o przymierzu synajskim. Jest tylko Stwórca, świeżo stworzony świat i pierwsi ludzie. Taki jest pierwotny adres szabatu.
Świadectwo drugie: manna spadała przed Synajem
Gdyby szabat narodził się na Synaju, przed Synajem nikt nie powinien o nim słyszeć. Tymczasem Księga Wyjścia opisuje coś przeciwnego. W 16. rozdziale, według rachuby biblijnej około miesiąc po wyjściu z Egiptu i jeszcze przed dotarciem pod Synaj, Bóg daje Izraelowi mannę według tygodniowego rytmu: sześć dni zbieranie, szóstego dnia podwójna porcja, siódmego dnia nic, bo „jutro będzie wypoczynek, poświęcony Panu święty szabat" (Wj 16,23).
I tu pada zdanie kluczowe. Gdy część ludu mimo to wyszła zbierać mannę siódmego dnia, Bóg pyta: „Jak długo będziecie się wzbraniali przestrzegać moich przykazań i moich praw?" (Wj 16,28). „Jak długo?", tak nie mówi się o prawie ogłoszonym tydzień wcześniej. Tak upomina się o coś, co lekceważono od dawna. Biblijny tom o szabacie w Starym Testamencie (red. Bediako i Mueller) zwraca uwagę, że hebrajski zwrot „jak długo" zawsze w Biblii dotyczy przedłużającej się, trwającej już postawy, co sugeruje, że Izrael zaniedbywał szabat jeszcze w Egipcie, pod batem faraona, który nie pozwalał niewolnikom „odpoczywać" (Wj 5,5, gdzie zresztą występuje ten sam czasownik szawat). Szabat w Wj 16 nie zostaje ustanowiony, zostaje przypomniany i przywrócony ludziom, którym niewola odebrała rytm odpoczynku.
Świadectwo trzecie: „pamiętaj"
Kilka tygodni później, na Synaju, Bóg ogłasza Dekalog. I czwarte przykazanie zaczyna się słowem, które rozstrzyga naszą kwestię: „Pamiętaj o dniu szabatu, aby go święcić" (Wj 20,8).
Bacchiocchi ujmuje to krótko: „Przykazanie nie mówi »poznaj dzień szabatu«, lecz »pamiętaj o dniu szabatu« (Wj 20,8), co zakłada, że był on już znany" (The Sabbath Under Crossfire). Nie da się pamiętać o czymś, co właśnie usłyszało się po raz pierwszy. Co więcej, samo przykazanie podaje swoje uzasadnienie, i nie jest nim ani Synaj, ani wyjście z Egiptu, lecz stworzenie: „gdyż w sześciu dniach uczynił Pan niebo i ziemię... a siódmego dnia odpoczął. Dlatego Pan pobłogosławił dzień szabatu i poświęcił go" (Wj 20,11). Synaj nie stwarza szabatu, Synaj wskazuje wstecz, na Eden.
Świadectwo czwarte: Jezus
Najwyższą instancją jest sam Pan szabatu. Gdy faryzeusze oskarżali Jego uczniów o łamanie szabatu, Jezus odpowiedział: „Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu" (Mk 2,27). Grecki czasownik przetłumaczony jako „ustanowiony" (egeneto, „stał się", „powstał") odsyła do momentu, w którym szabat zaistniał. A słowo „człowiek" (anthropos), nie „Żyd", nie „Izrael", wskazuje, dla kogo zaistniał. Bacchiocchi komentuje: „Aby wykazać ludzką i uniwersalną wartość szabatu, Chrystus cofa się do samego jego początku, tuż po stworzeniu człowieka".
Jezus zrobił dokładnie to samo z małżeństwem. Gdy pytano Go o rozwód, nie odwołał się do przepisów Mojżesza, lecz do Edenu: „od początku tak nie było" (Mt 19,8). Małżeństwo i szabat to dwie instytucje z ogrodu Eden, i obie Jezus mierzy miarą „początku", nie Synaju. Ciekawe, że w czasach Jezusa część nauczycieli żydowskich twierdziła, jak Księga Jubileuszy, że Bóg pozwolił święcić szabat „tylko Izraelowi". Słowa „szabat został ustanowiony dla człowieka" to cicha, ale stanowcza korekta tego poglądu: szabat jest starszy niż podział ludzkości na narody.
Dlaczego to ma znaczenie
Ktoś powie: czy to nie spór akademicki? Nie. Od odpowiedzi zależy, czym szabat jest dzisiaj. Jeśli pochodzi z Synaju, jest paragrafem jednego przymierza i można dyskutować o jego ważności. Jeśli pochodzi ze stworzenia, jest wpisany w samą strukturę świata, jak tydzień, jak małżeństwo, jak praca. Prawa ceremonialne Izraela wskazywały na przyszłego Mesjasza i wygasły, gdy przyszedł. Ale szabat nie upamiętnia niczego, co mogłoby się „przedawnić", upamiętnia to, że Bóg jest Stwórcą, a my Jego stworzeniem. Ta prawda nie wygasła na krzyżu; krzyż ją wręcz przypieczętował, bo nasz Stwórca okazał się też naszym Odkupicielem.
Konkluzja
Skąd pochodzi szabat, ze stworzenia czy z Synaju? Biblia odpowiada czterema głosami. Księga Rodzaju: Bóg pobłogosławił i poświęcił siódmy dzień w Edenie, zanim istniał jakikolwiek naród. Księga Wyjścia: Izrael znał szabat przed Synajem, a Bóg upominał się o niego jak o stare, lekceważone prawo. Dekalog: przykazanie każe „pamiętać" o szabacie i uzasadnia go stworzeniem, nie Synajem. I Jezus: szabat „stał się" dla człowieka, przy stworzeniu człowieka. Synaj niczego tu nie zaczął. Synaj tylko wyrył na kamieniu to, co Bóg wypisał w pierwszym tygodniu świata.
Źródła
- Samuele Bacchiocchi, The Sabbath Under Crossfire
- Daniel K. Bediako, Ekkehardt Mueller (red.), The Sabbath in the Old Testament and the Intertestamental Period
- John Nevins Andrews, History of the Sabbath and First Day of the Week